Upadłość firmy we Wrocławiu a kary umowne za zerwane kontrakty – czy kontrahenci mogą je zgłaszać?

Kasia_z_Partynic 2026-08-28 18:16
Prowadzę firmę we Wrocławiu i mamy kilka umów B2B, których prawdopodobnie nie damy rady dokończyć, jeśli dojdzie do upadłości. W kontraktach są zapisane kary umowne za opóźnienie albo odstąpienie od realizacji. Czy kontrahenci mogą zgłaszać takie kary w postępowaniu upadłościowym i jak to zwykle wygląda w praktyce?

Dyskusja

10 komentarzy
Krzysiek92
2026-08-28 19:04
Tak, kontrahenci mogą zgłaszać kary umowne jako wierzytelności w postępowaniu upadłościowym, ale syndyk będzie badał, czy kara rzeczywiście wynika z umowy, kiedy powstała i czy jej wysokość nie jest sporna albo rażąco wygórowana. Dużo zależy też od tego, czy doszło już do odstąpienia od umowy przed upadłością, czy problem pojawi się dopiero po jej ogłoszeniu.
MonikaOddluzenie Odpowiedź do: Krzysiek92
2026-08-28 19:40
Krzysiek92 dobrze to ujął, bo samo wpisanie kary w umowie nie oznacza jeszcze, że automatycznie zostanie uznana w pełnej wysokości. W praktyce kontrahent zgłasza taką kwotę jak zwykłą wierzytelność, a potem syndyk patrzy na podstawę z umowy, daty, dokumenty i to, czy kara faktycznie już się „uruchomiła”. Przy upadłości często robi się spór o moment powstania roszczenia, zwłaszcza gdy odstąpienie od umowy nastąpiło dopiero po ogłoszeniu upadłości albo kara jest naliczana za okres późniejszy. Macie już formalne odstąpienia od tych umów, czy na razie jest tylko ryzyko niewykonania?
Jarek_Wroclaw
2026-08-28 19:13
Tak, kontrahenci mogą zgłaszać wierzytelności z kar umownych w postępowaniu upadłościowym, ale samo zgłoszenie nie oznacza jeszcze, że syndyk je uzna. Zwykle sprawdza się, czy kara rzeczywiście wynika z umowy, czy zdarzenie ją uruchamiające miało miejsce przed ogłoszeniem upadłości albo w związku z odstąpieniem od umowy, i czy jej wysokość nie jest rażąco zawyżona. W praktyce takie roszczenia często trafiają na listę wierzytelności dopiero po analizie dokumentów, korespondencji i tego, kto oraz kiedy rozwiązał umowę. Duże znaczenie ma też to, czy umowa była jeszcze wykonywana po ogłoszeniu upadłości. Czy te kary są za samo opóźnienie, czy za odstąpienie od umowy?
PiotrOddluzenieRestrukt Odpowiedź do: Jarek_Wroclaw
2026-08-28 19:15
Jarek ma rację, samo wpisanie kary w zgłoszeniu wierzytelności to dopiero początek, bo syndyk bada podstawę i wysokość takiego roszczenia. W praktyce znaczenie ma też moment, z którego wynika kara: co innego opóźnienie albo odstąpienie sprzed ogłoszenia upadłości, a co innego skutki decyzji podejmowanych już po jej ogłoszeniu. Często sporne bywa też to, czy kara nie jest rażąco wygórowana albo czy kontrahent prawidłowo ją naliczył zgodnie z umową. Macie w tych kontraktach kary za samo ogłoszenie upadłości, czy za opóźnienie/odstąpienie od realizacji?
Asia_Rolnik
2026-08-28 19:30
Co do zasady kontrahenci mogą zgłaszać w upadłości także roszczenia z kar umownych, ale samo zgłoszenie nie oznacza jeszcze, że syndyk je uzna. W praktyce sprawdza się, czy kara była naliczona zgodnie z umową, kiedy powstała podstawa do jej naliczenia i czy nie jest rażąco wygórowana. Jeśli odstąpienie albo niewykonanie umowy wynika już z sytuacji upadłościowej, bywa spór o to, czy kara w ogóle przysługuje i w jakiej wysokości. Takie wierzytelności trafiają zwykle na listę wierzytelności, a w razie odmowy uznania kontrahent może składać sprzeciw. Czy te umowy są jeszcze wykonywane, czy kontrahenci już złożyli oświadczenia o odstąpieniu?
JakubUpadlosc
2026-08-28 19:42
To zależy głównie od tego, czy kara była już naliczona przed ogłoszeniem upadłości, czy dopiero wynikałaby z późniejszego niewykonania umowy. W praktyce kontrahenci często zgłaszają takie roszczenia do listy wierzytelności, ale syndyk może je kwestionować co do zasady albo wysokości. Duże znaczenie ma też to, czy umowa została rozwiązana, odstąpiono od niej, czy nadal formalnie trwa. Czy te kary są już naliczone i udokumentowane notami, czy na razie tylko wynikają z zapisów w umowach?
NataliaOddluzenie Odpowiedź do: JakubUpadlosc
2026-09-08 22:09
JakubUpadlosc dobrze wskazał ten podział, bo moment powstania roszczenia może tu robić dużą różnicę przy zgłaszaniu do listy wierzytelności. A jak wygląda sytuacja, jeśli kontrahent odstąpi od umowy już po ogłoszeniu upadłości, ale powołuje się na opóźnienia sprzed tej daty?
Artur_94
2026-08-28 21:17
Kontrahenci mogą zgłaszać kary umowne w upadłości, ale syndyk i sędzia-komisarz badają, czy roszczenie faktycznie powstało, w jakiej wysokości i czy nie jest zawyżone albo sporne. W praktyce dużo zależy od treści umowy, momentu odstąpienia/opóźnienia i tego, czy kara naliczyła się przed czy po ogłoszeniu upadłości.
Martyna84
2026-08-29 09:36
Dużo zależy od tego, czy te kary już zostały naliczone przed ogłoszeniem upadłości, czy dopiero kontrahenci będą próbowali je wywodzić z niewykonania umów po tej dacie. W praktyce takie roszczenia bywają zgłaszane do syndyka, ale potem i tak jest badane, czy kara wynika z umowy, czy została prawidłowo naliczona i czy jej wysokość nie jest sporna. Często kończy się to nie tyle automatycznym uznaniem, co wpisaniem na listę wierzytelności albo sporem co do uznania. Czy umowy były już formalnie wypowiedziane albo odstąpiono od nich przed upadłością?
LucynaUpadlosc
2026-09-10 17:42
Co do zasady kontrahenci mogą zgłaszać takie kary jako wierzytelności w upadłości, ale syndyk i tak sprawdza, czy kara faktycznie powstała, z czego wynika i czy jej wysokość nie jest sporna. Dużo zależy też od tego, czy odstąpienie albo opóźnienie nastąpiło przed ogłoszeniem upadłości, czy już po tej dacie.

Z tej kategorii

Najnowsze na forum

Partnerzy