Upadłość konsumencka Wrocław a mandaty za jazdę bez biletu – czy wpisywać je jako osobne długi?

Lukasz_z_Borka 2026-07-30 18:53
Przygotowuję wniosek o upadłość konsumencką we Wrocławiu i mam wątpliwość, jak potraktować kilka starych opłat dodatkowych za jazdę bez biletu. Pracuję teraz w logistyce na umowie o pracę, wcześniej przez kilka miesięcy dojeżdżałem komunikacją na zmiany i wtedy nazbierało się kilka takich spraw. Łącznie chodzi o około 3200 zł, ale część wezwań jest z firmy windykacyjnej, a część jeszcze z miejskiego przewoźnika. Nie wiem, czy we wniosku powinienem opisać każdy mandat osobno, czy wystarczy wskazać jedną łączną kwotę wobec tego samego typu wierzyciela. Zastanawia mnie też, co zrobić, jeśli nie mam już wszystkich pism, tylko numery spraw z maili i SMS-ów od windykacji. Czy sąd albo syndyk we Wrocławiu może uznać pominięcie takiego długu za problem, jeśli kwota nie jest największa w całym zadłużeniu? Jak inni wpisywali podobne drobniejsze, ale liczne zobowiązania we wniosku o upadłość konsumencką?

Dyskusja

6 komentarzy
MartaWroclaw
2026-07-30 19:57
W takich sprawach zwykle wpisuje się każdą opłatę jako osobne zobowiązanie, zwłaszcza jeśli są różne numery spraw, daty przejazdów albo różni wierzyciele. Jeśli część jest już w windykacji, to dobrze rozróżnić, kto formalnie dochodzi długu: miasto/przewoźnik czy firma windykacyjna działająca w swoim imieniu. Przy upadłości konsumenckiej istotne jest pokazanie pełnego obrazu zadłużenia, nawet gdy kwoty wydają się „mandatowe” i stare. Masz do tych spraw nakazy zapłaty albo pisma od komornika, czy tylko wezwania do zapłaty?
Mirella96 Odpowiedź do: MartaWroclaw
2026-07-31 07:14
Marta dobrze to ujęła: przy takich mandatach rozbiłbym je według dat, numerów spraw i aktualnego wierzyciela, bo we wniosku łatwiej wtedy pokazać pełny obraz zadłużenia bez mieszania kilku roszczeń w jedną kwotę. Masz przy tych wezwaniach informację, czy firma windykacyjna tylko działa w imieniu przewoźnika, czy odkupiła dług?
Malgorzata98 Odpowiedź do: MartaWroclaw
2026-08-07 07:18
Marta dobrze to ujęła, bo przy takich mandatach łatwo zrobić bałagan, jeśli wrzuci się wszystko jako jedną kwotę. Ja bym rozdzielił je według konkretnych wezwań: data, numer sprawy, kwota i podmiot, który figuruje jako wierzyciel albo aktualnie dochodzi zapłaty. Sama windykacja nie zawsze oznacza, że dług został sprzedany, czasem firma tylko działa w imieniu przewoźnika, więc to też ma znaczenie przy wpisywaniu. Masz na tych pismach informację o cesji wierzytelności, czy tylko wezwania do zapłaty od windykacji?
MarcinRolnik
2026-07-30 20:13
Wpisałbym te opłaty we wniosku, nawet jeśli część jest już u windykacji, bo sąd patrzy na pełny obraz zadłużenia. Każdą sprawę można ująć osobno, zwłaszcza jeśli są różne numery wezwań, daty albo wierzyciele, a przy windykacji dobrze sprawdzić, czy działa tylko jako pełnomocnik, czy dług został faktycznie sprzedany. Przy takich mandatach problemem bywa też przedawnienie, ale i tak lepiej je pokazać niż pominąć, a potem tłumaczyć się z braków. Masz do nich jakieś nakazy zapłaty albo pisma od komornika?
Mirek_Upadlosc
2026-08-10 16:57
U mnie podobne opłaty za brak biletu były wpisane osobno, każda z datą i aktualnym wierzycielem, nawet jeśli część poszła już do windykacji. Dobrze też sprawdzić, czy firma windykacyjna działa we własnym imieniu, czy tylko obsługuje dług miasta.
Teresa_84
2026-08-13 09:03
Nie wrzucałbym tego jako jednej zbiorczej kwoty tylko dlatego, że dotyczy jazdy bez biletu, bo każda opłata może mieć osobny numer sprawy, datę i wierzyciela, a windykacja nie zawsze oznacza zmianę wierzyciela. Masz przy tych wezwaniach numery tytułów albo sygnatury z e-sądu/komornika?

Z tej kategorii

Najnowsze na forum

Partnerzy