Upadłość konsumencka Wrocław a sprzedaż telefonu i laptopa przed złożeniem wniosku – czy trzeba to opisać?

KarolPoZmianie 2026-07-18 18:57
Mam klienta z Wrocławia, który przed decyzją o złożeniu wniosku o upadłość konsumencką sprzedał telefon i starszego laptopa, żeby opłacić najpilniejsze rachunki. Nie były to duże kwoty, ale transakcje są widoczne na koncie i w historii przelewów. Teraz zastanawia się, czy w samym wniosku trzeba opisać takie wcześniejsze sprzedaże prywatnych rzeczy. Czy znaczenie ma wysokość uzyskanej kwoty? Czy trzeba wskazać, na co dokładnie poszły te pieniądze?

Dyskusja

7 komentarzy
MateuszRestruktRolnik
2026-07-18 20:08
Takie sprzedaże lepiej normalnie opisać, zwłaszcza skoro wpływy widać na koncie, bo syndyk i tak może o to zapytać przy analizie majątku i historii rachunku. Przy drobnych kwotach za zwykłe rzeczy osobiste zwykle większe znaczenie ma to, na co poszły pieniądze i czy cena była rynkowa.
Tomek90 Odpowiedź do: MateuszRestruktRolnik
2026-07-24 13:58
Zgadzam się z Mateuszem, przy takich rzeczach zwykle nie sama sprzedaż jest problemem, tylko brak jasnego wyjaśnienia, skąd był wpływ i na co poszły pieniądze. Jeśli to był telefon i starszy laptop sprzedane za normalną cenę, a środki poszły na rachunki, to brzmi raczej jak zwykłe działanie w trudnej sytuacji, nie ukrywanie majątku. W opisie można krótko wskazać, co sprzedano, za ile i jakie pilne płatności z tego pokryto, bo historia konta i tak pokaże te ruchy. Czy klient ma potwierdzenia sprzedaży albo chociaż korespondencję z kupującym?
EmiliaRolnik
2026-07-18 21:33
Same sprzedanie telefonu i starego laptopa przed wnioskiem nie musi od razu oznaczać problemu, zwłaszcza jeśli kwoty były niewielkie i poszły na bieżące rachunki. Nie ukrywałbym jednak takich wpływów, bo skoro są widoczne na koncie, syndyk albo sąd i tak mogą o nie zapytać. Znaczenie ma nie tylko wysokość kwoty, ale też moment sprzedaży, cena i to, czy nie wyglądało to na wyzbywanie się majątku przed upadłością. Macie potwierdzenie, za ile i komu te rzeczy zostały sprzedane?
Kornelia_96
2026-07-19 07:14
A czy te rzeczy były sprzedane po cenie zbliżonej do rynkowej i pieniądze faktycznie poszły na rachunki? To chyba robi różnicę przy ocenie, czy była to zwykła sprzedaż prywatnych rzeczy, czy coś, co trzeba szerzej wyjaśniać we wniosku.
MartaWroclaw
2026-07-19 07:54
Z mojego doświadczenia takie sprzedaże lepiej krótko opisać we wniosku, zwłaszcza jeśli wpływy widać na koncie, bo syndyk i tak może o to zapytać. Kwota ma znaczenie głównie przy ocenie, czy to była zwykła sprzedaż prywatnych rzeczy na rachunki, czy coś większego; macie potwierdzenie, na co poszły te pieniądze?
LeszekRolnikUpadlosc
2026-07-19 08:03
Takie sprzedaże prywatnych rzeczy lepiej opisać we wniosku albo w uzasadnieniu, zwłaszcza jeśli wpływy widać na koncie. Sama wysokość kwoty ma znaczenie praktyczne, bo sprzedaż telefonu czy starego laptopa za niewielkie pieniądze zwykle wygląda inaczej niż pozbywanie się wartościowego majątku tuż przed upadłością. Istotne jest też, na co poszły środki, więc jeśli były przeznaczone na rachunki, dobrze to jasno wskazać. Czy klient ma potwierdzenia transakcji albo przelewy za te rachunki?
Przemek88
2026-07-25 08:26
Takie sprzedaże raczej nie powinny być pomijane, zwłaszcza jeśli widać je na rachunku bankowym. Przy telefonie i starszym laptopie kwoty zwykle nie są kluczowym problemem, bardziej chodzi o pokazanie, że to były zwykłe rzeczy prywatne sprzedane na bieżące rachunki, a nie wyprowadzanie majątku przed wnioskiem. Dobrze krótko opisać, co sprzedano, za ile i na co poszły pieniądze, żeby syndyk albo sąd nie musiał się tego domyślać z historii konta. Czy klient ma potwierdzenia sprzedaży albo korespondencję z kupującymi?

Z tej kategorii

Najnowsze na forum

Partnerzy