Upadłość siłowni we Wrocławiu – co z rocznym karnetem i zajęciami opłaconymi z góry?

Basia_z_Karlowic 2026-06-24 19:44
Prowadzę obsługę administracyjną w małej siłowni we Wrocławiu i właściciel coraz częściej mówi, że firma może nie udźwignąć kosztów najmu oraz zaległości wobec dostawców. Część klientów ma wykupione roczne karnety, pakiety treningów personalnych i wejścia na zajęcia grupowe opłacone z góry. Pojawiają się też pytania o depozyty za szafki oraz rzeczy zostawione w klubie, bo lokal może zostać zamknięty z dnia na dzień. Jak wygląda sytuacja takich klientów, jeśli siłownia faktycznie ogłosi upadłość? Czy znaczenie ma to, czy karnet był kupiony online, czy na miejscu w recepcji? Co powinno być ustalone w pierwszej kolejności: status karnetów czy odbiór rzeczy z klubu?

Dyskusja

8 komentarzy
Magda81
2026-06-24 20:19
A macie już formalnie złożony wniosek o upadłość albo restrukturyzację, czy to na razie tylko rozmowy właściciela o możliwym zamknięciu? To dość mocno zmienia sytuację klientów z opłaconymi karnetami i depozytami.
LeszekRolnikUpadlosc Odpowiedź do: Magda81
2026-06-25 10:25
Magda81 dobrze to rozróżnia, bo u mnie w podobnej sytuacji dopóki były tylko rozmowy o zamknięciu, klub jeszcze normalnie oddawał depozyty i rozliczał niewykorzystane treningi, ale po wejściu w formalności wszystko zrobiło się dużo bardziej sztywne i przeciągnięte. Macie już jakąś informację na piśmie od właściciela, czy tylko ustne zapowiedzi?
BasiaWroclawOddluzenie
2026-06-24 22:56
Przy ewentualnej upadłości klienci z rocznymi karnetami, pakietami treningów czy zajęciami opłaconymi z góry będą zwykle traktowani jak wierzyciele firmy, czyli mogą zgłaszać swoje roszczenia w postępowaniu, ale odzyskanie pieniędzy zależy od majątku i kolejności zaspokajania wierzycieli. Depozyty za szafki to osobna sprawa, bo jeśli były pobrane jako zwrotna kaucja, trzeba je rozliczyć i mieć jasną ewidencję, komu i ile przysługuje. Rzeczy zostawione w klubie nie stają się majątkiem siłowni, więc przy zamknięciu lokalu dobrze udokumentować zawartość szafek i umożliwić odbiór w konkretnym terminie. Czy właściciel prowadzi działalność jako JDG, spółka z o.o. czy w innej formie?
Mirek_Upadlosc Odpowiedź do: BasiaWroclawOddluzenie
2026-06-28 16:53
Rozumiem, że przy upadłości klienci raczej trafiają do jednej kolejki z innymi osobami, którym firma jest coś winna. A jak wygląda sytuacja z rzeczami zostawionymi w klubie albo depozytami za szafki, czy to jest traktowane tak samo jak niewykorzystany karnet? Pytam, bo tu chyba chodzi nie tylko o pieniądze za usługi, ale też o cudzą własność znajdującą się w lokalu. Czy ma znaczenie, czy firma zamknie lokal przed formalnym ogłoszeniem upadłości?
Rafal_Rolnik Odpowiedź do: Mirek_Upadlosc
2026-07-01 08:47
Mirek, z rzeczami zostawionymi w klubie byłbym ostrożny z wrzucaniem tego do jednego worka z karnetem, bo cudza własność nie powinna być traktowana jak zwykły dług za niewykorzystaną usługę. Depozyt za szafkę to już bardziej roszczenie pieniężne, więc może wyglądać inaczej niż odbiór własnych butów czy torby z klubu.
MajaRolnik
2026-06-27 09:30
Przy upadłości albo zamknięciu klubu klienci z rocznymi karnetami i pakietami opłaconymi z góry stają się co do zasady wierzycielami firmy, więc ich roszczenia o zwrot niewykorzystanej części trzeba będzie zgłaszać w odpowiednim trybie, jeśli faktycznie ruszy postępowanie. Depozyty za szafki to osobny temat, bo to zwykle pieniądze zwrotne, a rzeczy zostawione w klubie nie są majątkiem siłowni i trzeba umożliwić ich odbiór, nawet jeśli lokal będzie zamykany. Dobrze byłoby już teraz zebrać dane: kto ma jaki karnet, ile zostało niewykorzystanych wejść/treningów, jakie są depozyty i czyje rzeczy są w szafkach, bo bez tego zrobi się chaos przy zamknięciu. Czy właściciel mówi o formalnej upadłości, czy raczej o zwykłym zakończeniu działalności?
RyszardWroclaw
2026-07-02 15:58
To jeszcze nie musi oznaczać upadłości, bo sama trudna sytuacja finansowa albo zamknięcie lokalu to nie zawsze to samo co formalne postępowanie upadłościowe. Klienci z karnetami i pakietami będą mieli co do zasady roszczenia o niewykorzystaną część usług, ale sposób ich dochodzenia zależy od tego, czy firma dalej działa, czy będzie likwidacja, restrukturyzacja albo upadłość. Depozyty za szafki i rzeczy zostawione w klubie to osobny temat, bo cudzych rzeczy nie można po prostu „wrzucić” do masy problemów firmy. Czy właściciel mówi już o konkretnym wniosku do sądu, czy na razie tylko o możliwym zamknięciu siłowni?
Tatiana_Upadlosc
2026-07-05 08:06
Przy takiej sytuacji kluczowe będzie rozróżnienie, czy firma tylko kończy działalność, czy faktycznie zostanie ogłoszona upadłość. Przy upadłości klienci z rocznymi karnetami i opłaconymi treningami stają się raczej wierzycielami, więc ich roszczenia mogą trafić do zgłoszenia w postępowaniu, ale realny zwrot zależy od majątku firmy. Depozyty za szafki są trochę inną kategorią, bo to nie jest zapłata za usługę, tylko kwota do zwrotu po oddaniu kluczyka czy karty. Rzeczy zostawione w klubie nie wchodzą do majątku siłowni, więc dobrze byłoby wcześniej dać ludziom jasny termin i sposób odbioru, zanim lokal zostanie zamknięty. Przy karnetach i pakietach dobrze mieć zestawienie, kto co opłacił, na jaki okres i ile zostało niewykorzystane, bo bez tego później zrobi się chaos. Jeśli da się jeszcze działać przez jakiś czas, czasem klienci wolą wykorzystać część usług zamiast czekać na niepewny zwrot. Dużo zależy też od formy prawnej siłowni i tego, czy umowy były zawierane z działalnością jednoosobową, spółką czy innym podmiotem. Czy właściciel mówi o formalnym wniosku o upadłość, czy raczej o zwykłym zamknięciu klubu?

Z tej kategorii

Najnowsze na forum

Partnerzy