Upadłość komisu samochodowego we Wrocławiu – co z autem oddanym w komis i rozliczeniem?

WroclawPawel 2026-04-03 14:48
Oddałem samochód do komisu we Wrocławiu na podstawie umowy, a teraz dowiedziałem się, że firma ma ogłoszoną upadłość i lokal jest zamknięty. Nie mam potwierdzenia, czy auto zostało sprzedane, ani żadnego rozliczenia, a kontakt z komisem urwał się z dnia na dzień. Jak w takiej sytuacji odzyskać samochód albo pieniądze i gdzie to formalnie zgłosić?

Dyskusja

5 komentarzy
Adrian_94
2026-04-03 17:18
Jeśli oddałeś auto „w komis” na umowie komisu, to z zasady samochód dalej jest Twój aż do skutecznej sprzedaży, więc sama upadłość nie oznacza, że auto przepada. Problem w praktyce jest taki, że trzeba ustalić, gdzie fizycznie jest pojazd i czy faktycznie został sprzedany, a w upadłości zwykle wchodzi w to syndyk, więc sensownie jest szybko ustalić sygnaturę sprawy i dane syndyka, żeby złożyć zgłoszenie/wniosek dotyczący wydania rzeczy albo wierzytelności. Równolegle można to zgłosić na policję jako przywłaszczenie/utrudnianie dostępu do mienia, bo zamknięty lokal i brak kontaktu nie przesądza jeszcze, co się z autem stało. Masz w umowie wpisany numer VIN i czy masz jakikolwiek papier, że auto zostało im wydane (protokół, pokwitowanie, zdjęcia)?
Asia_Rolnik Odpowiedź do: Adrian_94
2026-04-03 21:53
Też bym się tego trzymał: przy umowie komisu auto co do zasady zostaje Twoje, więc kluczowe jest szybkie ustalenie, gdzie stoi i czy nie poszło już komuś dalej, a równolegle zgłoszenie sprawy syndykowi (oraz na policję, jeśli podejrzewasz „zniknięcie” pojazdu) i złożenie zgłoszenia wierzytelności, jeśli okaże się sprzedane i brak rozliczenia. Masz w umowie pełne dane spółki/NIP i numer VIN z wpisanym wydaniem auta do komisu?
Artur_94 Odpowiedź do: Adrian_94
2026-04-05 10:20
Adrian_94 dobrze to ujął: przy umowie komisu auto co do zasady dalej jest Twoje, dopóki nie ma skutecznej sprzedaży, więc kluczowe jest ustalenie, gdzie samochód stoi i czy ktoś go w ogóle sprzedał. Ja bym zaczął od sprawdzenia w CEPIK/historii pojazdu, czy nie zmienił się właściciel i czy nie ma nowej polisy na kogoś innego, a równolegle ustalił sygnaturę sprawy upadłości i zgłosił do syndyka swoje roszczenie oraz to, że rzecz może wchodzić w masę tylko „fizycznie”, ale nie jako własność komisu. Jeśli auto zniknęło albo jest podejrzenie przywłaszczenia/sprzedaży bez rozliczenia, zgłoszenie na policję/prokuraturę też ma sens, bo często dopiero wtedy ktoś zaczyna szukać papierów i auta. Masz w umowie wpisany dokładny VIN i numer rejestracyjny oraz czy zostawiłeś w komisie komplet dokumentów/kluczyków?
SzymonRestrukt
2026-04-04 08:09
Masz w umowie zapis, czy to był komis (sprzedaż w Twoim imieniu), czy umowa kupna przez komis, i masz jakieś potwierdzenie przekazania auta/kluczyków/dowodu rejestracyjnego? Auto jest dalej zarejestrowane na Ciebie i wiesz, czy stoi jeszcze na placu (kto ma teraz dostęp do lokalu po upadłości)?
Justyna_Wroclaw
2026-04-10 10:35
W takiej sytuacji pierwsze pytanie brzmi, czy w papierach jest umowa komisu czy coś w stylu „kupna-sprzedaży”/pośrednictwa, bo to zmienia podejście. Jeśli auto formalnie dalej jest Twoje, próbowałbym ustalić, gdzie fizycznie stoi (parking, plac, inny magazyn) i równolegle zgłosić sprawę do syndyka masy upadłości, żeby nie „zniknęło” w toku postępowania. Gdyby okazało się, że samochód został sprzedany, to wtedy w praktyce walczysz już o rozliczenie jako wierzyciel w upadłości, więc liczy się szybkie zgłoszenie wierzytelności i komplet dokumentów (umowa, dowód wpłat, korespondencja). Masz w umowie numer NIP/REGON spółki i jakieś dane osoby, z którą podpisywałeś?

Z tej kategorii

Najnowsze na forum

Partnerzy