Jeden duży wierzyciel a szanse na układ

Radek_od_spraw 2026-08-02 21:37
Mam pytanie z praktyki, bo przy jednej spółce z Wrocławia wyszła dość niewygodna sytuacja przed głosowaniem nad układem. Wierzycieli jest kilku, ale jeden z nich ma tak dużą kwotę, że bez jego głosu cały układ może się właściwie wywrócić, nawet jeśli reszta jest raczej na tak. Zarząd zastanawia się, czy przed głosowaniem próbować z nim osobno dogadać warunki, czy raczej trzymać jedną propozycję dla wszystkich w danej grupie. Z jednej strony wiadomo, że liczy się liczba wierzycieli i suma wierzytelności, ale w praktyce taka jedna wierzytelność potrafi zmienić układ sił. Czy mieliście sytuacje, gdzie jeden wierzyciel realnie przesądził o wyniku głosowania albo wymusił zmianę propozycji?

Dyskusja

4 komentarzy
Kornelia_96
2026-08-03 00:46
Przy takim układzie moim zdaniem nie chodzi tylko o „dogadanie” jednego wierzyciela, ale o sprawdzenie, czy warunki nadal będą do obrony wobec reszty i w ramach grup. Jeden duży głos może realnie przesądzić wynik, więc zarząd powinien policzyć warianty przed głosowaniem, a nie dopiero po fakcie. Tu jest sensowny materiał do poczytania w tym kontekście: https://medior.pl/blog/czy-jeden-wierzyciel-zmienia-szanse-ukladu-spolki-z-wroclawia. Kluczowe pytanie brzmi, czy osobne rozmowy mają doprowadzić do uczciwie uzasadnionej propozycji, czy tylko do uprzywilejowania największego wierzyciela.
KarolinaRestrukt
2026-08-03 08:51
Jeden duży wierzyciel potrafi realnie przesądzić o układzie, bo liczy się nie tylko liczba głosujących, ale też suma wierzytelności. Rozmowa przed głosowaniem ma sens, tylko trzeba uważać, żeby nie zrobić z tego nieformalnego uprzywilejowania poza układem. Czasem lepszym rozwiązaniem są osobne grupy wierzycieli, jeśli różnią się interesami, ale to powinno być dobrze uzasadnione, a nie szyte pod jeden głos. Podobny watek byl tez tutaj: Czy restrukturyzacja faktycznie chroni umowę najmu lokalu?.
Przemek88
2026-08-03 22:36
Przy tak dużym wierzycielu raczej nie da się udawać, że jego stanowisko nie ma znaczenia, bo przy głosowaniu liczy się nie tylko liczba wierzycieli, ale też suma wierzytelności. Moim zdaniem warto z nim rozmawiać wcześniej, tylko ostrożnie, żeby nie stworzyć wrażenia, że dostaje coś poza układem kosztem reszty. Czasem lepszym rozwiązaniem są sensownie podzielone grupy i propozycje dopasowane do sytuacji, niż jedna sztywna oferta dla wszystkich.
Zosia90
2026-08-04 09:56
Przy tak dużym wierzycielu raczej trudno udawać, że jego stanowisko nie ma znaczenia, bo sama liczba „małych” głosów może nie wystarczyć. Dogadanie się przed głosowaniem ma sens, ale ostrożnie, żeby nie wyszło na faworyzowanie jednego wierzyciela kosztem reszty w tej samej grupie. Moim zdaniem zarząd powinien najpierw sprawdzić, czy da się ułożyć propozycje grupami, a nie robić nieformalnych wyjątków na boku.

Z tej kategorii

Najnowsze na forum

Partnerzy