Czy ugoda z jednym wierzycielem ma sens zamiast restrukturyzacji?

Grzegorz_81 2026-08-02 21:34
Mam teraz sytuację w firmie, gdzie największy problem robi jeden główny wierzyciel i teoretycznie jest szansa dogadać się z nim na raty. Z praktyki wiem jednak, że jak zaczyna brakować płynności, to za chwilę odzywają się kolejni dostawcy, leasing albo urząd i sama ugoda może tylko odsunąć temat o miesiąc czy dwa. Zastanawiam się, gdzie jest ta granica, kiedy jeszcze warto próbować zwykłego porozumienia, a kiedy lepiej myśleć już o restrukturyzacji z ochroną przed egzekucją. Chodzi mi zwłaszcza o firmy z Wrocławia, gdzie działalność normalnie działa, są zlecenia, ale stare zobowiązania zaczynają ciążyć coraz bardziej. Czy patrzycie bardziej na liczbę wierzycieli, wysokość długu, czy na ryzyko, że ktoś pierwszy puści sprawę do komornika?

Dyskusja

3 komentarzy
NinaUpadloscWroclaw
2026-08-03 01:27
Moim zdaniem ugoda z jednym wierzycielem ma sens tylko wtedy, gdy realnie zamyka główny problem z płynnością, a nie jest jedynie kupieniem kilku tygodni spokoju. Jeśli już widać zaległości wobec ZUS, US, leasingu albo kilku dostawców, to zwykłe raty z jednym podmiotem mogą nie wystarczyć, bo reszta zobowiązań nadal będzie narastać. Do poczytania jest tu dość rzeczowe porównanie takich sytuacji: https://medior.pl/blog/czy-ugoda-z-wierzycielem-wystarczy-zamiast-restrukturyzacji. Kluczowe pytanie brzmi, czy po podpisaniu ugody firma będzie miała z czego normalnie płacić bieżące koszty.
AmeliaRolnik
2026-08-03 18:17
Moim zdaniem ugoda z jednym wierzycielem ma sens tylko wtedy, gdy problem faktycznie jest punktowy, a firma po tych ratach nadal ma z czego regulować bieżące koszty. Jeśli już widać opóźnienia u kilku stron albo zaległości wobec urzędu czy leasingu, to zwykłe porozumienie może dać tylko chwilę oddechu bez realnej ochrony. Granicą jest chyba moment, w którym nie chodzi już o jedną fakturę, tylko o ogólną utratę płynności. Podobny watek byl tez tutaj: Jeden duży wierzyciel a szanse na układ.
JulitaUpadlosc Odpowiedź do: AmeliaRolnik
2026-08-04 09:01
Dokładnie, tu najważniejsze jest chyba uczciwe policzenie, czy po ugodzie firma naprawdę odzyska oddech, czy tylko przesunie problem na kolejny miesiąc. Przy jednym wierzycielu i realnym cash flow raty mogą mieć sens, ale jeśli zaczyna się efekt domina, to restrukturyzacja daje przynajmniej szersze uporządkowanie tematu. Najgorsze jest podpisanie ugody “na siłę”, a potem niedotrzymanie jej po kilku tygodniach.

Z tej kategorii

Najnowsze na forum

Partnerzy