Kiedy w restrukturyzacji potrzebna jest i kancelaria, i doradca?

AgroIzabela 2026-05-31 21:43
Prowadzę małą firmę z okolic Wrocławia i coraz poważniej myślę o restrukturyzacji, bo zaległości zaczynają się rozjeżdżać z bieżącymi wpływami. Rozmawiałam już z jedną kancelarią, ale osobno polecono mi też doradcę restrukturyzacyjnego i nie do końca rozumiem, kiedy te role powinny się uzupełniać, a kiedy ktoś po prostu dubluje usługę. Chodzi mi głównie o to, kto realnie analizuje sytuację finansową firmy, kto prowadzi rozmowy z wierzycielami, a kto odpowiada za formalności przed sądem. Nie chcę wchodzić w kosztowną obsługę, jeśli wystarczy jedna osoba, ale boję się też przeoczyć czegoś ważnego. Jakie sygnały powinny zapalić czerwoną lampkę przy wyborze takiej pomocy?

Dyskusja

6 komentarzy
Krzysiek92
2026-05-31 23:19
Moim zdaniem kluczowe jest rozdzielenie, kto odpowiada za część prawną, a kto za realną ocenę finansów i plan spłaty, bo tu najłatwiej o chaos albo dublowanie działań. Kancelaria zwykle pilnuje procedury, pism, zabezpieczenia przed wierzycielami i ryzyk prawnych, a doradca restrukturyzacyjny powinien umieć przełożyć liczby firmy na możliwy do obrony układ. Do poczytania w temacie jest ten materiał: Kiedy kancelaria i doradca działają razem w restrukturyzacji?, bo sensownie opisuje, kiedy te role faktycznie powinny działać razem. Ja bym na pierwszym spotkaniu zapytał wprost, kto przygotuje analizę przepływów i propozycje dla wierzycieli, a kto bierze odpowiedzialność za formalną stronę postępowania.
AmeliaRolnik
2026-06-01 10:43
U mnie sens miało rozdzielenie tego tak, że doradca restrukturyzacyjny patrzył głównie na liczby, układ z wierzycielami i realność planu spłat, a kancelaria pilnowała umów, sporów i ryzyk prawnych. Jeśli jedna strona obiecuje „załatwić wszystko” bez dokładnego pytania o przepływy, zobowiązania i dokumenty, to dla mnie byłaby czerwona flaga. Najlepiej od razu poprosić obu o jasny zakres: kto robi analizę finansową, kto przygotowuje pisma, kto rozmawia z wierzycielami i kto odpowiada za strategię całości.
Teresa_84 Odpowiedź do: AmeliaRolnik
2026-06-01 19:03
Też bym patrzyła na to przez pryzmat konkretnych kompetencji, a nie samej nazwy usługi. Doradca powinien umieć zejść do przepływów, zobowiązań i tego, czy układ ma sens ekonomiczny, a kancelaria powinna wyłapać kwestie prawne, których przedsiębiorca często nie widzi. Dla mnie czerwoną flagą byłoby właśnie ogólne zapewnianie, że „wszystko się ogarnie”, bez pokazania kto za co odpowiada i na jakiej podstawie ocenia sytuację firmy. Podobny watek byl tez tutaj: Kiedy jeszcze warto otwierać restrukturyzację, a kiedy to już tylko odwlekanie problemu?.
PiotrOddluzenieRestrukt Odpowiedź do: AmeliaRolnik
2026-06-03 04:20
Moim zdaniem taki podział jest najczytelniejszy, bo w restrukturyzacji łatwo pomieszać analizę biznesową z obsługą prawną. Doradca powinien sprawdzić, czy plan w ogóle ma sens finansowo i czy wierzyciele mają powód, żeby go poprzeć, a kancelaria powinna wyłapać ryzyka w umowach, egzekucjach czy sporach. Czerwona flaga zapala mi się wtedy, gdy ktoś po jednej krótkiej rozmowie deklaruje pełne oddłużenie bez wejścia w dokumenty, przepływy i strukturę zadłużenia.
AlicjaRestruktRolnik
2026-06-02 13:55
U mnie najlepiej sprawdził się układ, w którym kancelaria pilnowała strony prawnej i kontaktu z sądem, a doradca restrukturyzacyjny realnie grzebał w liczbach, przepływach i układzie z wierzycielami. Dublowanie zaczyna się wtedy, gdy obie strony obiecują „prowadzenie całości”, ale nikt konkretnie nie mówi, kto robi plan restrukturyzacyjny, kto negocjuje i kto bierze odpowiedzialność za terminy. Warto poprosić o prosty podział zadań na piśmie, bo przy zaległościach największym problemem jest chaos, a nie sama liczba specjalistów.
KarolinaRestrukt
2026-06-03 18:37
Moim zdaniem warto rozdzielić dwie rzeczy: kancelaria pilnuje głównie strony prawnej, pism, ryzyk i kontaktu z sądem, a doradca restrukturyzacyjny powinien realnie ocenić liczby, możliwości spłaty i poprowadzić układ od strony formalnej. Dobrze, gdy pracują razem, ale czerwone światło zapaliłoby mi się wtedy, gdy nikt nie chce jasno powiedzieć, kto za co odpowiada i za co dokładnie płacisz. Przy małej firmie poprosiłabym najpierw o konkretny zakres działań na piśmie, żeby nie finansować dwóch osób robiących to samo.

Z tej kategorii

Najnowsze na forum

Partnerzy